środa, 30 maja 2012

I just had sex. Nilarry.

Cześć. Ten pomysł siedział mi w głowie od dawna i chyba pisałam to z tydzień, no ale okej. Jest!
No to tak - jest to jednopart. Paring:  Niall/Louis/Harry.
Polecam do czytania: Foxboro Hot Tubs - It's Fuck Time chociaż za chuja nie pasuje :)
+18


Fuckin' enjoy!

~


To będzie naprawdę męczący dzień. Całą piątką musieliśmy zwlec się z ciepłych i wygodnych łóżek o świcie. Dobra, przesadzam. Była wtedy maksymalnie szósta rano. To i tak za wcześnie! Szybkie śniadanie i wychodzimy z domu poganiani przez Paul'a, który wziął sobie za obowiązek stawiać nas wszędzie na czas. I nie ma nawet mowy o minutowym spóźnieniu.
Dobrze, że do studnia, w którym mieliśmy udzielać wywiadu jechało się dobrą godzinę, bo chociaż mieliśmy trochę czasu by dospać.
Harry jak zawsze ułożył się na kolanach Louisa, który wplątał palce w jego loki, Liam i Zayn przysypiali ze słuchawkami w uszach oparci o siebie nawzajem. Ja sam poszedłem w ich ślady. Naciągnąłem moją fioletową czapkę na głowę i oparłem się o zimną szybę.
Z drzemki wyrwał mnie głos Louis'a oznajmiający, że jesteśmy już na miejscu. Ospale wyszedłem jako ostatni z naszego vana i szybko przemknęliśmy tylnym wejściem, co by nas fanki nie zadeptały. Organizatorzy usadowili nas na jednej małej kanapie i czekaliśmy na rozpoczęcie nagrywania. Standardowe pytania. Kiedy nowa płyta? Jaki jest nasz stosunek do muzyki? Co robimy w wolnym czasie? I najczęstsze pytanie – czy Larry Stylinson jest prawdziwy. Cała nasza piątka wybuchnęła gromkim śmiechem.
-Pewnie! Nie widać? - odparł Louis i odstawili przedstawienie ze swoim sztucznym pocałunkiem.
Widziałem w ich oczach, że chcieliby to zrobić naprawdę, no ale...nasz manager nie pozwala ujawniać im swojego związku. Do końca wywiadu co chwila, niezauważalnie muskali swoimi dłońmi którąś z odkrytych partii ciała albo patrzyli sobie czule w oczy.
Odetchnęliśmy z ulgą, gdy oznajmiona nam, że możemy już iść, bo skończyliśmy nagrywać.
Jednak na tym nasz dzień się nie kończył. Po wyjściu ze studia nagraniowego szybko rzuciłem wzrokiem na tarczę mojego zegarka. Była równo 10.30. Siedzieliśmy tam trzy i pół godziny. Chryste. Znów szybko pobiegliśmy do naszego środka transportu i odjechaliśmy gubiąc po drodze biegnące fanki. Za godzinę znowu trzeba było gdzieś jechać. Chłopaki wspominali coś o sesji. Jako, że mieliśmy dla siebie chwilę wolnego, więc pojechaliśmy do jakiejś restauracji, bo Paul miał dość dopominającego się o jedzenie Liam'a. A niby to ja jestem żarłokiem. Tak, wmawiajcie mi.
Zatrzymaliśmy się przed rzadko uczęszczanym lokalem. Każdy z nas jak na zawołanie naciągnął kaptur na głowę, założył ciemne okulary i mogliśmy wysiąść. Zasiedliśmy przy okrągłym stole i gdy przyszła do nas kelnerka zamówiliśmy to co chcieliśmy. Na szczęście w miarę szybko dostaliśmy jedzenie i zabraliśmy się za konsumowanie. Co chwila mój wzrok wyłapywał jak dłoń Louis'a pod stołem masuje udo Styles'a wolną ręką. Na sam widok tego zrobiło mi się gorąco, mimo że ja byłem tylko obserwatorem. Czułem się jakbym oglądał wstęp do jakiegoś gejowskiego pornosa, którego chciałbym być częścią. Z czasem jego dłoń wędrowała wyżej i wyżej, aż zaczęła zahaczać o zamek w spodniach chłopaka. Mieli szczęście, że reszta chłopaków nie zwracała na to uwagi, bo byli zbyt zajęci jedzeniem.
-No, chłopcy, zbieramy się – zarządził Paul, który pośpiesznie wszedł do lokalu.
Dłoń Louisa momentalnie wróciła na swoje miejsce. Higgins zapłacił za nas i szybko wyszliśmy z restauracji wprost do naszego vana.
W samochodzie całkowicie pozmienialiśmy swoje dotychczasowe miejsca tak, że teraz to ja siedziałem koło Harry, ego z prawej strony, a Louis z lewej, a Malik i Payne rozłożyli się na pozostałych trzech wolnych miejscach i wbili wzrok w najnowszą grę na iPhonie, którą zachwycał się Mulat.
Jako, że ledwo mieściliśmy się na tych małych miejscach, byłem zmuszony ciasno przytulić się do Harry'ego, kiedy to te dwa dupki z tyłu miały pełno miejsca dla siebie.
Zauważyłem, że ta dwójka koło mnie zaczęła się całować przy okazji wydając ciche pomruki zadowolenia. Oparłem się o szybę i korzystając z tego, że ta dwójka była zatracona w sobie, zacząłem ich obserwować. Darmowe porno, no nie? Nie będę robił tu wywodów jakiej jestem orientacji. Byłem biseksualny i dobrze mi z tym, tak więc patrzenie na tych dwóch śliniących się zakochańców sprawiała mi niemałą przyjemność. To nie tak, że jestem zazdrosny o któregoś z nich. Bo nie jestem.
W pewnym momencie poczułem, że jedna z wolnych dłoni Harry'ego ląduje na moim kolanie, a on nawet nie przestawał całować swojego chłopaka. To było całkowicie dziwne.
Na szczęście nasz samochód gwałtownie zahamował, a nasze dwa gołąbeczki odkleiły się od siebie. Zatrzymaliśmy się przed wielkim studiem fotograficznym gdzie w miarę często bywaliśmy.
Weszliśmy do przytulnego i dużego pomieszczenia. Chwilę później już szedł ku nas wysoki brunet z przewieszonym aparatem fotograficznym na szyi.
Skądś go znam...zdaje mi się, że widziałem kilka jego sesji zdjęciowych. Wiem tylko, że jest znanym i szanowanym fotografem.
-Cześć chłopaki – przywitał nas i każdego z osobna uścisną. - Jestem Adam Bouska - przedstawił się i dał znak skinieniem ręki żebyśmy ruszyli za nim. Po drodze nakazał jakiejś Kristen przebrać nas i ucharakteryzować. Każdy z nas dostał białą koszulkę. Po prostu. I wtedy coś zaskoczyło! Skojarzyłem skąd go kojarzę. Adam był pomysłodawcą projektu NOH8, akcję popierającą tolerancję dla osób innej orientacji. Nie mogłem się doczekać aż zacznie nas fotografować. Facet podobno ma świetne i szalone pomysły na sesje.
Kristen farbami do twarzy każdemu z nas napisała te cztery znaki z czerwoną ósemkę i byliśmy gotowi. Prawie. Ostatnim elementem było zaklejenie nam ust srebrną taśmą.
Jako pierwszy wyszedł Zayn. Z pozostałymi staliśmy z boku i przyglądaliśmy się biednemu Zaynowi, który chciał coś powiedzieć, ale taśma przykleiła mu się tak mocno, że nie mógł jej oderwać. Później nadeszła pora na mnie. Po mnie był Liam, następnie Louis i Harry.
Później Adam oznajmił, że porobi zdjęcia całej naszej piątce razem i jesteśmy wolni.
-Louis, przysuń się bliżej Harry'ego i obejmij go! O, idealnie. Zayn, a ty przestań ciągle walić po plecach Liama! Weź go złap za rękę czy coś. A ty Niall... - tu zrobił kilkusekundową przerwę. No jasne. Ja jak zawsze na końcu,ostatni.
-Chodź do nas! - przywołał mnie do siebie Styles, któremu wreszcie udało się zerwać taśmę z ust. Podszedłem do niego, a on mnie objął w pasie i przyciągnął bliżej siebie.
Okej, jedno zdjęcie jest.
Potem Louis wpadł na pomysł, aby zrobić z nas tak zwaną kanapkę. Nie bardzo podobał mi się pomysł bycia zgniecionym przez czterech idiotów, ale co zrobić.
Pierwszy na mnie wylądował Louis. Poczułem na swoim karku jego gorące usta. Uznałbym,że to przypadek gdyby nie to, że usłyszałem z jego słów co czego nigdy bym się nie spodziewał usłyszeć.
-Mam na ciebie straszną ochotę, Blondi.
Zamurowało mnie. Że co proszę? Nie, nie, nie. Na pewno mi się przesłyszało! A poza tym on ma Harry'ego i nigdy by się nie skusił na skok w bok, prawda? Ta dwójka była zbyt idealna. Pominę ten ich idealizm tylko w jednej kwestii. Byłoby miło gdyby się nie pieprzyli wszędzie gdzie pójdziemy.
No serio, to zaczęło być denerwujące! Idziemy na wywiad – oni szybko do łazienki na wiadomo co. Idziemy na imprezę – oni do ustronnego miejsca. Idziemy na niedzielny obiad do Tomlisnonów – oni do pokoju Louis'a skąd dobiegają jednoznaczne dźwięki.
No naprawdę! Czy oni nie mogą sobie zrobić dnia wolnego bez seksu? Wczoraj na przykład cały dzień nie wychodzili z ich sypialni. Ciekawe jakie miejsce dziś zaliczą.
Praca z Adamem była naprawdę świetna, ale niestety krótka. Po szybkiej wymianie uprzejmości wyszliśmy pośpiesznie poganiani przez Paula. Następny wywiad. Znowu te same pytania, podrywające nas prezenterki, które w przypadku Lou, Harry'ego i moim obrzucaliśmy kpiącymi spojrzeniami cały czas.
Później pojechaliśmy zagrać mały koncert. To znaczy - zagrać jedną piosenkę przed kameralnym towarzystwem i zmywać się w następne miejsce.
Właśnie szliśmy wąskim korytarzem prowadzeni przez charakteryzatorkę, gdy poczułem, że ktoś za mną chwyta mnie za dłoń i wciąga w jeden z otwartych mijanych pokoi. Mimo że było w nim ciemno rozpoznałem go po błysku zielonych tęczówek.
-Styles, co ty odpierdalasz? - zapytałem lekko oniemiały jego zachowaniem. Zarówno on jak i Louis zachowywali się dziś dziwnie.
Chłopak nie odpowiedział tylko prychnął cichutko i...wpił się w moje wargi. To było dziwne, ale podobało mi się. Ale nie. Bo ja jestem Cnotliwy Niall i musiałem go od siebie odepchnąć.
-Co to było?! - już nie mówiłam normalnie, a krzyczałem. Co z tego, że cicho.
-Nic, po prostu miałem ochotę cię pocałować – powiedział obojętnie po czym wzruszył ramionami i odszedł, a na odchodne uszczypnął mnie w tyłek.
O nie, to było bardzo, bardzo dziwne. Najpierw Louis, teraz Harry. W co oni grają? Nie chcę wiedzieć. Wyszedłem z pokoju, do którego bezczelnie wepchnął mnie Harry i dogoniłem chłopaków, którzy nawet nie zauważyli naszej nieobecności. Wreszcie doszliśmy do garderoby gdzie przebraliśmy się w bardziej oficjalne ciuchy. Potem lekki makijaż i na poszliśmy na prowizoryczną scenę gdzie były ustawione pięć wysokich krzeseł i mikrofony. Najpierw chwilę pozowaliśmy objęci. Co chwilę czułem czyjąś rękę na moich pośladkach. Och, nie czyjąś tylko Louisa, który stał koło mnie. Zboczeniec jeden.
Zasiedliśmy przed mikrofonami i zaczęliśmy śpiewać I Want. Chociaż raz zaczęliśmy od czegoś innego. Miałem dość śpiewania Whats Makes You Beautiful czy One Thing. Nie to, że ich nie lubię tylko po prostu zaczęły mi się nudzić. W ciągu trwania I Want zauważyłem, że Louis i Harry ciągle posyłali sobie znaczące spojrzenia, których nie potrafiłem rozszyfrować. Po odśpiewaniu tej krótkiej piosenki przed kilkunastoma kamerami, znów poganiani przez Paula wyszliśmy ze studia. Nim się obejrzałem była godzina szesnasta. Miałem nadzieję, że nie mieliśmy nic już zaplanowanego, bo chyba umrę.
Rozdaliśmy kilka autografów i wpakowaliśmy się do naszego transportu. Aby uniknąć jakichkolwiek konfrontacji cielesnych zająłem miejsce koło Zayna, który od razu położył głowę na moim ramieniu i usnął. Chyba był najbardziej zmęczony z nas wszystkich, bo zamiast wypoczywać przed dzisiejszym dniem imprezował w klubie.
Gdy byliśmy już koło London Eye Mulat ocknął się i poprosił by po drodze wyrzucił go pod domem jego dziewczyny.
Pół godziny później całą czwórką wysiedliśmy i poszliśmy do domu. Wreszcie! To było męczące.
Louis i Harry od razu skierowali się do ich sypialni, a Liam oznajmił, że gdzieś wychodzi. Nie bardzo interesowało mnie gdzie, więc tylko wzruszyłem ramionami i poszedłem do kuchni. Odnalazłem w zamrażalniku ostatnie pudełko z lodami i zasiadłem z nimi przed telewizorem. Bezmyślnie przerzucałem kanały i jadłem sorbet malinowy. Nudziło mi się, a po całym dniu nie byłem zbytnio zmęczony. Siedzenie w domu przed tym pudłem nie uśmiechało mi się zbytnio, więc wstałem z mojego dotychczasowego miejsca i udałem się do pokoju chłopaków z myślą, że będą chcieli gdzieś wyjść.
Zapukałem w drzwi nie chcąc im czegoś przerywać i wszedłem.
Wiedziałem, że wejdę w najmniej odpowiednim momencie! Harry w samych bokserkach leżał pod Louisem, który żarliwie go całował. Widocznie mu się to podobało, bo zauważyłem znaczne wybrzuszenie w jego bokserkach.
-Oj, wybaczcie - wymamrotałem, a moja twarz pewnie momentalnie zrobiła się czerwona.
-Niall, czekaj! - zawołał Harry kiedy już prawie zamykałem drzwi od ich sypialni. - Podejdź tu do nas - powiedział i uśmiechnął się kusząco. No i jak miałem mu odmówić?!
Nieśmiało podszedłem i usiadłem na skraju łóżka.
-No dobra. O co chodzi? I czemu się tak dziwnie dziś zachowywaliście? - zapytałem, bo ta cała sprawa zaczęła mnie już dość mocno nurtować.
Żaden z nich mi nie odpowiedział. Powtórzyłem pytanie, lecz tym razem bardziej nerwowo. Harry przysunął się bliżej mnie i zdjął moją koszulkę. O, wreszcie jakaś odpowiedź.
Aż dziwne, że się nie opierałem. Gdy już pozbyli się mojej polówki, Louis lekko popchnął mnie na ramę łóżka i zaczął całować po torsie.
-Pobaw się z nami - zachichotał Harry i wpił się w moje usta. Louis nadal wodził językiem po moim torsie, aż w końcu zaczął rozpinać moje spodnie, które i tak chwilę później wylądowały w kącie pokoju razem z koszulką.
-Louis? - Harry oderwał się ode mnie i zwrócił się do swojego chłopaka. - Nie drażnij się już z nim, bo widzisz jaki jest spięty - powiedział Loczek i posłał mi znaczące spojrzenie.
Nie wiedziałem o co im chodzi, ale to wszystko było przyjemne i nie chciałem żeby przerywali.
Chyba zrozumiałem o co chodziło Harry'ego. Louis puścił do mnie oczko i zaczął dotykać małego wybrzuszenia, które powstało w moich bokserkach. Zamruczałbym z rozkoszy, ale Harry znów zaczął mnie całować. Wplątałem palce w jego loki i przysunąłem go do siebie bliżej. Tymczasem Louis ciągle bawił się moim przyjacielem, który jeszcze bardziej chciał się wyswobodzić z moich bokserek. Brunet pewnie to zauważył, bo po prostu... Jednym pewnym ruchem ściągnął je ze mnie. Poczułem, że chwycił go dłonią i zaczął rytmicznie poruszać. Oderwałem się od Loczka.
-Wow, Lo-oueh! - westchnąłem.
Chłopak nie przestając mi obciągać nachylił się nade mną i ponowił czynność, którą przerwałem chwilę temu z jego chłopakiem. Harry, który siedział obok mnie i przypatrywał się całej akcji chyba się lekko zniecierpliwił, bo kątem oka zauważyłem, że zszedł z wysokiego łóżka i wyciągnął z pobliskiej szafki prezerwatywy i jakiś żel.
Zdjął z siebie bokserki i rzucił je niedbale gdzieś w kąt pokoju. Louis przerwał całowanie. Spojrzał na mnie z pożądaniem.
-Mam nadzieję, że masz jeszcze siły, bo czeka nas gorąca noc - powiedział tym swoim seksownym głosem przez który zawsze miękły mi nogi po czym polizał czubek mojego członka. Boże, nie wiem w co oni się ze mną bawią, ale czuję się zajebiście. Przez ten cały dzień mnie prowokowali do tego. Niewyżyte zboczeńce.
-Kochanie, rozłóż lekko nogi - Harry zwrócił się do Louis'a, który w tym czasie obciągał mi ustami. Tomlinson spełnił prośbę swojego chłopaka.
Z ciekawością patrzyłem na to co robi młodszy. No proszę, najmłodszy z nas wszystkich, a ma takie doświadczenie w tym co robi.
Otworzył zębami prezerwatywę,a następnie wycisnął trochę śliskiego żelu na swoją dłoń. Chyba domyślam się co zamierza zrobić...
Chwilę później poruszał się w nim delikatnie cicho pojękując.
Nigdy nie sądziłem, że Harry i Lou mogą okazać się tak rozpustnymi chłopakami. Ba, nawet ani myślałem, że stać ich na coś takiego.
Boże. Jesteśmy nadzy. Jest nas troje. Uprawiamy seks. To jest gorące! Na samą myśl tego co jeszcze może się zdarzyć tej nocy przyprawiała mnie o dreszcze. W dodatku to co Louis wyprawiał... On ma taki zwinny język! Poczułem, że chyba zaraz dojdę w ustach chłopaka. Moja myśl okazała się jak najbardziej trafna. Chwilkę później cicho sapiąc wdzięcznie uśmiechnąłem się do chłopaka.
-Tak szybko skończyłeś? - zapytałem Harry'ego, który zmienił pozycję i tym razem obejmował siedzącego Louisa od tyłu i obdarowywał jego kark małymi malinkami.
-No ja się nie dziwię, że nawet nie zauważyłeś mając takiego chłopaka - wskazał na Lou. - Wokół siebie.
Zaśmiał się i wrócił do całowania bruneta. Pomyślałem, że wypadałoby się im jakoś odwdzięczyć. Nie myśląc wiele delikatnie odsunąłem Louisa od swojego chłopaka i pocałowałem go dość brutalnie.
-To teraz moja kolej, co panowie? - zapytałem i spojrzałem znacząco na obydwóch. Louis chyba załapał o co mi chodzi i wyciągnął nową prezerwatywę z szafki. Truskawkowa. Pamiętał co lubię.
Klęcząc przez Stylesem rzuciłem mu ostatnie spojrzenie i powtarzając czynności Louisa polizałem członek Harry'ego po całej długości po czym wziąłem go w usta. A co mi tam! Lekko dławiąc się poruszałem głową w górę i w dół. Słysząc sapanie chłopaka wygiąłem lekko wargi w półuśmiech. Aż taki dobry jestem?
Gdy leniwie lizałem jego przyjaciela. Poczułem drobne pocałunki na plecach. Ach, no tak. Louis. Wiedziałem co się za chwile stanie. Wiedziałem, że będzie boleć, ale cholernie chciałem tego.
Chłopak powoli zaczął wkładać we mnie palce. Jeden. Drugi.
Przerwałem obciąganie Harry'emu, bo chciałem przyzwyczaić się do lekkiego bólu. Harry uśmiechnął się pocieszająco i cmoknął w usta.
-Lou, bądź dla niego delikatny. Dla naszego kociaka to pierwszy raz.
-Ej, nie jestem wasz... - nie dokończyłem, bo Louis wszedł we mnie bez żadnego uprzedzenia. - Auu – syknąłem by dać znać Louisowi, że mnie zabolało. Ten jednak nie zwrócił na to uwagi i zaczął się poruszać we mnie jeszcze szybciej. Po chwili przyzwyczaiłem się i zaczęło mi się to podobać. Widząc, że Harry nadal siedzi przede mną i nic nie robi, a że nie chciałem pozbawiać go zabawy znów wziąłem go do ust i zacząłem mocno ssać. Powoli zaczynały boleć mnie wargi, więc przeniosłem swoją pracę na dłonie. Chwyciłem mocno jego penisa i zacząłem nim szybko poruszać. Wolną ręką chwyciłem chłopaka za kark i zmuszając go tym przyciągnąłem go i mocno pocałowałem. Rozwarłem językiem jego zaciśnięte wargi wprowadziłem w jego usta mieszankę śliny i wiadomo czego.
-Już wiesz jak smakujesz? - zapytałem posyłając mu nieprzyzwoite spojrzenie.
Nie odpowiedział tylko chwycił w dłoń mojego penisa, który już od dłuższego czasu stał na baczność i domagał się większych pieszczot.
Ciepło, które ogarnęło moje podbrzusze było nieziemskie. TO wszystko było nieziemskie! To taka jakby...dwustronna przyjemność.
Usłyszałem ciche posapywanie Louisa. Domyślałem się do czego to dąży. Przyśpieszył ruchy swoimi biodrami. Poczułem, że ja również będę szczytować.
-Styles, proszę cię...kurwa szybciej, okej? - wysapałem niewyraźnie. Spełnił moją prośbę. Poczułem znajome kumulujące się ciepło i jednocześnie usłyszałem cichy krzyk chłopaka za mną. Wykonał kilka ostatnich pchnięć i wyszedł ze mnie. Boże, to było zajebiste. Przez te ostatnie godziny czułem się jak w filmie porno.
-I jak? Podobało się Irlandzka dziweczko? - zapytał Harry, który leżał już wtulony w swojego chłopaka.
Potwierdziłem skinieniem głowy.
-Mam nadzieję, że jeszcze to powtórzymy – napomknąłem i zacząłem szukać moich bokserek.
-A ty gdzie? - spytał Louis. - Chodź tu do nas.
Wskazał na wolne miejsce po jego prawej stronie. Bez zastanowienia wskoczyłem pod cienką pościel i wtuliłem się w bok chłopaka.
-No...- zaczął Harry. - To chyba koniec Larry'ego Stylinson'a, co Lou?
-Fakt. Co powiecie na Nilarry? Co ty na to Niall?
Zaskoczyli mnie. Pozytywnie. Entuzjastycznie pokiwałem głową i zamruczałem niczym rasowy kociak. Kochane dwa debile.
-Brzmi zajebiście – uśmiechnąłem się i przymknąłem oczy. Po tym wszystkim byłem totalnie zmęczony.
-Niall! Nie zasypiaj! Nowy dzień dopiero co się zaczął, a ty chyba wiesz co za tym idzie – nie wiedziałem o czym mówi póki znów nie wsadził mi swojej gorącej dłoni do bokserek.


~
Podobało się?
Nawet nie wyobrażacie sobie jak się śmiałam pisząc to. Kurwa XD

54 komentarze:

  1. JA PIERDOLĘ ..
    KURWA MAĆ.
    Psychikę miałam już rozkurwioną, jednak nie spodziewałam się ..
    Ja pierdolę.
    ZAJEBISTE, Kurwa.

    ~ Ania :3

    OdpowiedzUsuń
  2. wyjebany, wyjebany, wyjebany
    KOCHAM CIĘ *.*
    @Stylinsons_love

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu.....ja jadłam! xD ale i tak to było zajebiste! :D uwielbiam Cię! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. jezuus maria. Kurde mać. jakie to jest zajebiste ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG!! Ja cię uwielbiam! To jest boskie!
    Nie mam na to słów!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jebłam na zawał O_o Brak słów. Ile ty się filmów porno na oglądałaś przed napisaniem tego?!

    OdpowiedzUsuń
  7. BOŻE, KURWA, CHUJ, CIPA, SZMATA, SUKA, BOŻE, JA PIERDOLĘ! MATKO PRZENAJŚWIĘTSZA NAJCUDOWNIEJSZEGO CHRYSTUSA... (3 dni później)... JEZUSIE!

    Kocham to, kocham to, kocham to! Ale jazda, masakra, aż nie wiem, co mówić. Fuck. Ubóstwiam Cię nad życie, ale to to wiesz, bo Ci to mówię all day, all night xD i tak jestem zwolenniczką Larry'ego, ale nie powiem, to było genialne :D
    wiesz, jak mnie zaskoczyć ^^
    zajebisty one-shoot, serio - godny uznania!
    czapki z głów, mała <3
    @midnight_life

    OdpowiedzUsuń
  8. O mój Boże, kurwa zamarłam! Po prostu zajebisty! xdd

    [http://out-of-my-heart.blog.onet.pl/]

    OdpowiedzUsuń
  9. Niallary, o na moje biedne koty, które znajdują się w kocim raju. To było genialne, wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. Dobrze, że Niall się zgodził, nowa rozrywka, nie będzie się nudził. Larry się nim dobrze zajmie. Po komentarzach innych osób stwierdzam, że powodujesz dużo stanów przedzawałowych, ja nie mogłam do czegoś takiego dopuścić, ponieważ muszę mieć jak czytać Twoje dalsze posty. Życzę Ci aby wartki strumień weny porwał Cię gdzieś daleko, ale nie za daleko, żebyś tu wróciła.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahahhahahaha! Zajebiste! Kociaku! Mrrr.... Przez takie coś zawsze mam mózg zryty razem z Olą. I na przerwach się cały czas ryjemy. xD Ale to co. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. oosz kurwa. ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. to było takie zajebiste.. Kiedy znów taki jakiiś będzie? Nie moge sie doczekac. ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. O Kurwa jakie porno XD Umarlam

    OdpowiedzUsuń
  14. o zesz w morde...;p
    siedze i mysle " co ja czytam " ;d
    zajebiste czekamy na wiecej ;)


    Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Ożeszjegokurwamać . stwierdzam zgon bo Nilarry *.* jesteś najbardziej pojebaną (oczywiście pozytywnie) kobietą jaką znam . to jest genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nilarry - po tytule mało ogarniałam, ale teraz to normalnie... Wiesz co zrobiłaś? Stworzyłaś coś zupełnie nowego. Pierwszy raz widzę ten trójkącik i bardzo mi się spodobał. Łojejć, jesteś niesamowita, rewelacyjna, wręcz geniusz! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Ave - Nie będę się bardzo rozpisywał - taką mam przynajmniej nadzieję - muszę przyznać ze to było niezwykle smakowite - przepyszne wręcz - i zgadzam się to wymaga kontynuacji - oby dokładka była tak dobra jak jej poprzedniczka - wbrew pozorom dokładki są niezwykłe - dzięki nim przedłużasz czas gastronomicznej fascynacji - Nilarry Stylinshorn - ok. poprzednim razem się myliłem - wiesz o czy mówię - cóż - teoretycznie - to do zobaczenia na premierze 15 rozdziału - cóż - teoretycznie - cóż - życzę miłego pisania i czytania - Bon Appetitt!

    OdpowiedzUsuń
  18. ajhgsgajdfgkdjsafgjksdgfskjdg!
    Zajebiste kurwa! *____________________________________*
    Więcej takich! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. A mnie się podobało, kurwa. Boże, to była taka orgia, że... no, szał macicy, jajniki umierają (ogólnie - wiadomo... ;))
    Wielbię cię i jestem gotowa postawić ci jakiś pomnik albo ołtarzyk za to, że piszesz. Cokolwiek, ważne, że piszesz ;) ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja nie rozumiem tej całej waszej wulgarności. Opowiadania mi się podobało, ale po co to całe kurwa? Tam i w komentarzach Jak niewyżyte dzieciaki, ktore muszą posmakowac nowego słowa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. ło mamo;O Czego, jak czego, ale PWP to się tu nie spodziewałam xD co nie znaczy, że nie lubię takich opowiadań, bo jest wprost przeciwnie- zawsze wychodzi przy nich mój mały zboczuch, który zazwyczaj siedzi sobie gdzieś tam w mózgu i nic nie robi xd fajnie jest się pośmiać ["kanapka" i ogólnie cały zwariowany pomysł Nilarry xD].
    You made my day, Majls:3

    OdpowiedzUsuń
  22. Ani razu nie zamrugałam czytając to i teraz bolą mnie oczy.
    Ale jak miałam mrugać kiedy mam do przeczytania coś takiego?!
    Mrs. Curly ma rację - postawimy ci kiedyś ołtarzyk, że prze chuj I ogółem no ja pierdole...
    Bo nie umiem już inaczej tego opisać

    OdpowiedzUsuń
  23. Wczoraj to już przeczytałam i dzisiaj jestem w stanie napisać komentarz O__o bosz... ty to masz wyobraźnię. Lajk!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurwa, jakie to zajebiste *-*

    OdpowiedzUsuń
  25. Zajebiste !!! Chcę więcej takich ;)
    Zapraszam do siebie na rozdział 4 http://louis-stole-my-heart.blog.onet.pl/ ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Zajebiste !!! Chcę takich więcej ;)
    Zapraszam do siebie na czwóreczkę http://louis-stole-my-heart.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  27. Mózg rozpierdolony *_*
    Zaaajebistee. I to.. w ogóle no ... i ten... jakie to w chuj nieprzyzwoite!
    Podoba mi sie określenie 'Irlandzka dziweczka' :D
    Czekam na nowy rozdział opowiadania. A no i zapomniałabym.
    Recenzja już jest. Jeszcze raz dziekuje za pozwolenie ;)
    http://1d-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Haha, zastanawiam się cały czas w czym ty uczestniczyłaś i co oglądałaś żeby to aż tak dokładnie opisać ;o . W ogóle, przez blogi o Larrym popsuła mi się psychika. Już do końca. I tak będę go czytać bo piszesz naprawdę cudownie. ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. jeeezu. meeeeeeega. ♥ nawet niewiem co tu napisac. poprostu zajebiste. ;) kiedy dodasz znow cos takiego typu? ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurwa brak mi słów. Czułam się jakby tam z nimi była. Tyle opisów, maaatko. Czuje sie sama wspaniale. I nawet trochę mnie to podniecilo o.O co ty dziewczyno ze mną zrobiłas ?! Kocham cię !

    OdpowiedzUsuń
  31. Ty wiesz co ze mną zrobiłaś? Zepsułaś moją psychikę! Ale było warto! To jest super, świetne! kurde no brak mi słów! Kocham cię <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Zepsułaś moją psychike... Hahahaha, jeeeeeezu, to bylo genialne hah xd poooooorno

    OdpowiedzUsuń
  33. Haha, to mnie rozpierdoliło! xD Ale ja się jeszcze bardziej śmiełam jak to czytałam. :P

    OdpowiedzUsuń
  34. O mój Boże, to jest ZAJEBISTE, HAHAHHAHA XDDD
    Boże, masakra, kocham to, kocham CIĘ! :D
    HAHAHHAHAHAHA <3

    LOFFE LOFFE :DD

    OdpowiedzUsuń
  35. Rozjebalas mi psychike!
    Kurwa - zajebiste!

    OdpowiedzUsuń
  36. ten początek jest śmieszny :D w ogóle to wszystko jest takie psychiczne, ze chuj :D to jak Lou i Hazza wszędzie sięliża, potem klepią Niall w tyłek itd... śmiałam się jak nie wiem:D Zajebisty jest ten shot. Takiego czegos jeszcze nie czytałam, to jest tak zajebiscie-psychiczno-sexistowskie ze az trudno to slowami opisac :D

    OdpowiedzUsuń
  37. psychika rozjebana ale zajebiste ;d

    OdpowiedzUsuń
  38. ooo nie , hahahahahah nie wierzę , w chuj zajebiste ♥

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale zrobiło mi się gorąco... Zaczynam żałować, że nie jestem gejem ;) Początkowo zastanawiałam się co też znaczy to tajemnicze Nilarry, ale teraz nie mogę tego wyrzucić z głowy ;) WOW
    Idę ochłonąć... Pozdrawiam i życzę weny. Więcej takich one-shotów ;) Mój mały zboczuch we mnie się odzywa ;)

    @KateStylees

    OdpowiedzUsuń
  40. mam mózg rozjebany po tej historii :D

    OdpowiedzUsuń
  41. PS. Zapraszam na mojego bloga o 1D :)

    http://1d-forever-friendship.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. aaaaaaaaa kurwa kurwa ja pieprze fuuuck!!! aaaa kurwa to jest takie wykurwiste ze o ja pierdole aaa!! blagam cie zrob tego drogą czesc albo cos bo kurwaaaa to jest wyjebiste!!!! kocham cie!! <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Rozkurwiłaś mi psychikę ! KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ ! CHCE WIĘCEJ TEGO, WIĘCEJ I WIĘCEJ !

    OdpowiedzUsuń
  44. Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa Kurwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam <3 <3 <3 <3 !!! Nie mam słów !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  45. KURWA CHUJ SZMATA KUTAS I TYLE JESTEM KURWA JA PIERDOLE NAPISAĆ I CHUJ AMEN....
    .
    .
    .
    [8972817219719371397139 lat później]
    OKEJ KURWA CHYBA JA PIERDOLE W CHUJA SIĘ JUŻ KURWA CHYBA OPANOWAŁAM KURWA. WYJEBAŁAŚ MI PSYCHIKE W KOSMOS. W OGÓLE TO ŻE LARRY I NIALL KTÓRY JEST KURWA LARRY SHIPPER JA PIERDOLE *____*

    OdpowiedzUsuń
  46. boże drogi masakra, jakie to jest świetne, cudowne, boskie i 824728346823904239809 innych! świetne, kurde, więcej takich proszę <3

    OdpowiedzUsuń
  47. ja pierdole, kurwa co to było?! zajebiste kurwa kurwa i jeszcze raz kurwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja pierdole kurwa mać jakie to jest wyjebane!
    Kiedy następny imagin z tej serii?

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja pierdole... To moja pierwsza myśl... oczywiście w dobrym znaczeniu. Co ja piszę. W jakim dobrym? ZAJEBISTE!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  50. Hahahahhah, matko ! xD Co to było ! <3 Zajebisty. Hahhaha. Kurwa nie moge xD Zajebista jesteś <3

    OdpowiedzUsuń
  51. mam mokro już .<33

    OdpowiedzUsuń